“Dieta”, czy sposób odżywainia?

Były ich już tysiące, a może i miliony…Rozmowy o dietach. Artykuły o dietach. Rozprawy o dietach. A jednak diety wciąż budzą nasze zainteresowanie.

Są jak Święty Graal – znaleźć tę jedną, jedyną, właściwą, aby móc rozwiązać na zawsze swoje problemy z wagą i figurą.

A więc… porozmawiajmy o diecie.

Czym jest dieta? W potocznej mowie słowo „dieta” odbieramy jako coś czasowego, coś co ma nam zapewnić schudnięcie lub wbicie się w wymarzoną sukienkę, aby potem móc wrócić do codzienności.

Słownikowa definicja diety to (z greckiego) „styl życia” – sposób życia, a w szczególności sposób odżywiania. I to pojęcie będzie dla nas kluczowe – sposób odżywiania. Każdy – chcę to podkreślić z całą mocą – KAŻDY z nas jest na diecie. Na jakiejś diecie. Sam fakt, że się odżywiamy powoduje, że z definicji jesteśmy na diecie. Niestety, człowiek ma tendencję do szufladkowania wszystkiego, dlatego mamy dietę wegańską, bezglutenową, niskotłuszczową, kapuścianą, nisko- lub wysokobiałkową, odchudzającą, dla sportowców itd., przykładów można mnożyć. Nie będę kłamać – boję się słowa „dieta” dlatego, że w przypadku kobiety podświadomie łączy się ona z odchudzaniem.

Dlatego na blogu Fitnei będziemy mówić o „sposobie odżywiania” lub „metodzie”, a nie o diecie. Studiowaniu metod odżywiania poświęciłam wiele godzin życia w ciągu ostatnich 15 lat. Przetestowałam na sobie wiele diet (!) odchudzających, ale tak naprawdę to metody odżywiania, a nie krótkotrwałe diety odchudzające, dały mi świetne rezultaty. To sposób odżywiania (w połączeniu z ćwiczeniami) zagwarantował mi powrót do formy sprzed obu ciąż pomimo, iż jestem „późną” matką. To sposób odżywiania pozwolił mi zdrowo pożegnać się z niechcianymi kilogramami pomimo, że zewsząd słyszałam, że „po 40-tce metabolizm zwalnia”.

Tak, to prawda, biologii i czasu nie da się oszukać. Ale nie wierz w to, że po 40-tce to już nawet nie ma co próbować, bo „i tak mi się nie uda”, bo „mam to w genach”, bo „moja mama i babcia były okrągłe, to i ja podzielę ten sam los”. Oczywiście, że podzielisz – jeśli będziesz siedzieć na tyłku i marudzić zamiast z głową wziąć się za siebie i zadbać o własne zdrowie, szczęście i dobre samopoczucie. Ale, jeśli tak jak we mnie, tkwi w Tobie niezgoda na „pogodzenie się z losem”, to pokaż Dziewczyno pazur i weź się za własne życie. Zdrowie i dobre samopoczucie to INWESTYCJA, która zwraca się z wiekiem.

Aby nie marnować czasu, w kolejnych artykułach przedstawię Ci najlepsze, najciekawsze moim zdaniem sposoby odżywiania. Systemy, które pozwolą Ci w naturalny sposób zadbać o zdrowie, poczuć się lepiej, a także – jako skutek uboczny (!) – powrócić do idealnej dla Ciebie wagi. Porozmawiamy o metodach takich jak 5:2, intermittent fasting (post przerywany), carb cycling, paleo, keto, wegetarianizm, czy weganizm. O tym co jeść, a czego unikać, a także o tym, jakie INNE czynniki, poza pożywieniem, sprawiają, że tyjemy lub chudniemy. Porozmawiamy o wpływie na naszą wagę czynników takich jak stres, trauma, brak snu… Po co o tym rozmawiać? Po to, by zrozumieć, jakie mechanizmy nami rządzą i jak poruszać się we współczesnymświecie tak, by to, co jemy, było naszym sprzymierzeńcem.

To jak? Zaczynamy?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *